Recenzja wydawnicza Kapitalizmu

„Mamy do czynienia z pracą prawdziwie oryginalną, twórczą, stawiającą nowe pytania i pięknie otwierającą nieznane jeszcze perspektywy. Dzięki pomysłowości i przenikliwości Pobłockiego dowiadujemy się, dlaczego Los Angeles jest pierwszym miastem postamerykańskim, poznajemy Mieszka I jako wybitnego łowcę niewolników, rozumiemy znaczenie Złotego Gułagu, nie dziwi nas przekonanie, że w świecie rajów podatkowych Kajmany są większe niż Ameryka Południowa, a Mauritius większy niż Afryka, godząc się przy okazji z tym, że pogląd, według którego pieniądz wywodzi się w wymiany, dla chińskich myślicieli byłby zwykłym zabobonem. To wszystko możliwe jest dzięki temu, że autor odkrywa przed nami nieznaną, zaskakującą historię kapitalizmu, a w konsekwencji także alternatywne dzieje pieniądza, przemysłu, własności, pracy, chłopów i miasta. Znaczącym walorem książki jest i to, że została napisana dobrą, komunikatywną, a czasem też piękną polszczyzną”.

„Zaletą przyjętej przez autora postawy jest to, że nie otrzymujemy jakieś kolejnej wersji «moralnej krucjaty» przeciw kapitalizmowi; stawką bowiem jest próba ukazania jego mechanizmów i skomplikowanej (poli)genezy. Autor pracy pewnie prowadzi nas przez pajęczynę bardzo różnych miejsc, takich jak Kalahari i Kurpie, Detroit i Giecz, Dubaj i Łódź. Śledzi ich powiązania, czasem bardzo dyskretne. Kapitalizm jest pracą o wybitnie międzydziedzinowym charakterze. Pobłocki twórczo wykorzystuje dorobek antropologii społecznej/kulturowej, historii, socjologii, ekonomii, urban studies, archeologii, politologii. Co niezwykle znaczące – autor proponuje czytelnikom prawdziwie brawurową reinterpretację początków państwa polskiego, błyskotliwie zaburza myślenia o kapitalizmie jako systemie ukształtowanym w późnorenesansowych włoskich miastach-państwach, a rozpędzonym potem przez angielską industrializację, destabilizując przy okazji błogie przekonanie o tym, że Zachód, a zwłaszcza Europa były matecznikami i motorami historii ludzkości, w tym dziejów kapitalizmu. Dzięki zaproponowanemu przez niego oglądowi, przekonujemy się, że kapitalizm wynajdywano wielokrotnie i to bynajmniej nie w ramach „starego świata”, ale gdzie indziej, w przestrzeni cywilizacji chińskiej i arabskiej, dla której Europa była regionem peryferyjnym, ubogim, niezbyt atrakcyjnym. Pobłocki wpisuje się tym myślowym gestem w optykę zapoczątkowaną przez Dipesha Chakrabarty’ego i jego Prowincjonalizowanie Europy”.

– Z recenzji wydawniczej prof. Waldemara Kuligowskiego

Reklamy